Brazylijskie słodycze są słynne ze swojej słodkości. Próbowałam wielu rzeczy i zawsze Brazylijczycy się mnie pytali czy nie jest za słodkie, po Europejczycy zwykle na to narzekają. Akurat w tym aspekcie jestem bardzo brazylijska, bo uwielbiam bardzo słodkie smakołyki.
Niczego tak słodko nie wspominam jak przepysznego brigadero. Cóż to takiego? Ciężko opisać słowami, ale jest to coś co rozpływa się w ustach i podnosi znacznie poziom cukru we krwi! W sklepach można kupić ten przysmak w formie małych ciasteczek, obsypanych czekoladową posypką, ale najczęściej przyrządza się w domu tę czarna masę i po lekkim schłodzeniu można zajadać łyżkami prosto z garnka. To był nasz ulubiony sposób spożywania brigadero w republice.
Muszę przyznać, że gdy odkryłam smak brigadero to się w nim wprost zakochałam. W pracy przyłapywałam się na tym, że marzyłam sobie o tym słodkim deserze i wyobrażałam sobie jak je przyrządzam...mała obsesja...
Jak to się robi?
Składniki:
![]() |
| Brigadero jakie można znaleźć w sklepach. |
- mleczko skondensowane np. 3 tubki
-1/2 kostki masła
- 4 łyżki kakao np. Nestle
-posypka czekoladowa
Sposób przyrządzenia:
Do garnka wlewamy mleczko skondensowane, ½ kostki masła, kakao i gotujemy na średnim ogniu cały czas mieszając. Mieszanie jest najważniejsze i w nim cała sztuka. Gdy zauważymy, że po przesunięciu łyżką widzimy dno, znaczy, że gęstość jest odpowiednia. Nie gotujemy ani chwili dłużej, bo za bardzo zgęstnieje albo nawet się przypali! Czekamy aż ostygnie. Następnie smarujemy sobie ręce masłem i łyżeczką nakładamy na dłoń gęstą masę. Formujemy małe kuleczki i obtaczamy w posypce czekoladowej. Układamy na talerzyk i gotowe!
Wideo, które bardzo dobrze ilustruje przyrządzenie: http://www.youtube.com/watch?v=qkpwFTEvz3s&feature=related
Gdy tylko zdobyłam ten przepis rozpoczęłam próby, ale nie od razu udawało mi się.
| Moje pierwsze brigadero z posypką kokosową. Wyszło bardzo twarde bo za długo gotowałam i za jasne, czyli za mało kakaa. |
Z przepisem też było ciężko, bo za każdym razem jak pytałam to dopowiadano mi, że się bierze to i to i to i razem miesza na gazie... szczegółów nie chcieli podawać, ale w końcu zdobyłam też i ilości. Pewnego dnia koleżanka Brazylijka zrobiła brigadero tak pyszne, że wszyscy obiedli się, ja najbardziej, aż mnie brzuch bolał… wiem, że nie było to rozsądne, ale przynajmniej wyleczyłam się z obsesyjnego rozmyślania o tym deserze.
![]() |
| Moje brigadero przyrządzone już w Polsce. Oceniam, że wyszło bardzo dobre. Przywołało wspomnienia o Brazylii....ehhh |
Inną bardzo smaczną rzeczą jest Mousse de Maracuja., czyli mus o smaku marakuji.
Składniki:
![]() |
| Mousse de Maracuja |
-Skondensowane mleko
-Śmietana
-Skondensowany sok z marakuji lub naturalny sok z wyciśniętych markauji, ewentualnie sok z kartonika.
Wszystkie składniki wlewamy do miksera i miksujemy na najwyższych obrotach. Możemy rozlać do miseczek i schłodzić.
Wideo prezentujące przepis: http://www.youtube.com/watch?v=w22I38X3PN0&feature=related
Jest trochę bardziej ubarwione, ja opisałam tylko podstawowy przepis.
Mus o smaku marakuji zrobiłam na deser, gdy organizowaliśmy rosyjsko- kolumbijską kolację. Deser miał być polski, ale w końcu był brazylijski tyle, że zrobiony przez Polkę. Wszystkim bardzo smakowało, nawet Brazylijczykom, którzy przecież znają ten deser, a to się chyba najbardziej liczy!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz