Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 20 marca 2011

Szaleństwo czas zacząć!



Prawdziwe szaleństwo!!! Wydarzenie nazywa sie Bloco dos Sujos, czyli parada brudasów. Jednak tak naprawdę polega to na przebieranej imprezie, ale nie przebiera się za brudasy!!! Zostałam poinformowana przez znajomych Brazylijczyków, że tego dnia mężczyźni ubierają się jak kobiety a kobiety teoretycznie jak mężczyźni.

Pierwsi sfeminizowani mężczyźni
Tego dnia mężczyźni ustalają co jest modne!
I kto by pomyślał, że tak ładnie można wyglądać w damskich ciuszkach!



 W praktyce okazało się, że tylko mężczyźni byli na tyle odważni by „zmienić płeć”. Tego dnia na ulicach była  znaczna przewaga kobiet, to znaczy osób, które wyglądały jak kobiety.

W imprezie uczestniczyli ludzie w każdym wieku. Nie ważne czy masz 20, 40 czy pod sześćdziesiątkę,  możesz się przebrać i włączyć w szaleństwo!

Czasem widząc przebraną osobę ciężko było zgadnąć płeć! Niektórzy mieli naprawdę dobre przebrania i tylko po bardzo dokładnym przyglądnięciu się można było odkryć czy to naprawdę jest kobieta czy nie.




Kobiety były też trochę poprzebierane, ale tylko w jakieś kolorowe opaski, brokatowe ozdoby i mocne makijaże. Nic nadzwyczajnego J Wydarzenie zaczęło się ok. godz. 12.00 brazylijskiej, czyli ok. 15.00:P Na ulicach w samym centrum miasta zaczęły napływać tłumy kolorowych ludzi. 

Tatuaże są tutaj bardzo powszechne i przy okazji takiej imprezy można się po pierwsze o tym przekonać i napatrzeć się na przeróżne wzory utrwalone na ludzkich skórach.

Tłok nasilał się z każdą minutą. Wszyscy chyba tego dnia zdecydowali się uczestniczyć w tym niecodziennym wydarzeniu. Tłum ogromy! 


Na ulicach zaparkowane samochody grały różnego rodzaju muzykę.





Tak się tańczy funk!



 Były też wielkie ciężarówki z doczepioną, bardzo wysoką sceną z tyłu, na której bawili się ludzie. Ciężarówki jechały z najmniejszą możliwą prędkością. Ludzie, którzy  byli w wielkim ścisku mieli więc możliwość utorować drogę dla wielkiego samochodu. 

 

Muzyka jaką było słychać była przeróżna , jednak najwięcej słychać było brazylijskiego funk’u. Ludzie tańczyli, rozmawiali, przemieszczali się z jednego miejsca do drugiego. Wszystko w strasznym ścisku i hałasie. Łatwo się było zgubić. Na szczęście udało mi się tego uniknąć.

Jedne z bardziej oryginalnych przebrań!

 Zabawa trwała do późnej nocy. Ja ze znajomymi zakończyliśmy imprezowanie ok. 19.00. Cieżko opisać to co się tam działo, najlepiej obejrzeć zdjęcia i filmik, może one pomogą przybliżyć panującą atmosferę. Kiedy Brazylijczycy pytali mnie co myślę o Bloco Dos Sujos odpowiadałam: LOUCURA!!! (szaleństwo)

Mundurowi pilnują porządku!

3 komentarze:

  1. Barwnie i kolorowo. Prawdziwe szaleństwo.
    Szkoda, że filmiku nie mogę zobaczyć. Coś go blokuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Teraz już chyba filmik działa!

    OdpowiedzUsuń