Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 24 marca 2011

Konkurs szkół samby we Florianópolis

Właściwie to , nie zdawałam sobie wcześniej sprawy, że kolorowe pochody, relacjonowane w Polsce podczas karnawału z Rio de Janeiro to tak naprawdę konkursy szkół samby. We Florianopolis także odbył  się taki konkurs tylko na trochę mniejszą skalę niż w Rio. Szkoły samby prezentują się tańcząc i pokazując kolorowe stroje, ogromne kolorowe samochody. Co roku jest jakiś temat, do którego przygotowuje się wszystkie te dekoracje. Niestety nie wiem dokładnie jaki był temat we Floripie, ale chyba coś związanego z państwami, bo jedna szkoła prezentowała Kubę. Pokaz odbywa się na specjalnie do tego zbudowanej arenie, która jest dość długa, tak aby tancerze mogli się zaprezentować wystarczająco. Po dwóch stronach areny znajdują się widownie. Wstęp jest płatny a cena biletu waha się od 5 do 50 reali.

Z tym pokazem wiąże się krótka historia, która mi się przydarzyła.
Bardzo chcaiłam udać się na pokaz szkół samby. Nikt ze znajomych jednak nie podzielał mojego entuzjazmu.  Zadzwoniłam do innych znajomych i okazało się, że oni już kupili bilety i są w środku areny. Powiedzieli, żebym się pośpieszyła to może jeszcze uda mi się kupić bielt i do nich dołączyć. Jednak gdy dotarłam na miejsce okazało się, że bilety się skończyły!!! Chwila smutku, ale znalazłam takie miejsce na zewnątrz areny, z którego było sporo widać, choć byłam bardzo daleko od "sceny".
Tutaj jest to miejsce, z którego próbowałam oglądać pokaz.
Stałam tam razem z innymi, którym nie udało się dostać biletu, ale gdzieś po ok. 20 minutach pewien chłopak, który stał koło mnie zapytał mnie, czy chcę wejść do środka, bo on ma bilet i postanowił, że jednak nie idzie!!! Oczywiście, że nie odmówiłam!!! Chciałam mu się rzucić na szyję, ale się trochę powstrzymałam:P Udałam się kłusem do wejścia na arenę! Miałam olbrzymie szczęście, że spotkałam tego chłopaka, bo show był... no naprawdę niesamowity:

Ogromne karnawałowe samochody.
Owe samochody są pchane, przez sporą grupkę osób, nic dziwnego, ale posuwają się w ślimaczym tempie. Dzięki temu można się napatrzeć na tancerzy stojących na podestach.
Kubańscy żołnierze na kubańskim czołgu:)





Przepych i żywe kolory - podczas karnawału nie ma limitów!
Tłumy na arenie wiwatują tancerzom.
Na pokazie tyle się dzieje, że nie wiadomo na co patrzeć, na szczęście potem na zdjęciach można się przyjrzeć szczegółom.

Pomiędzy kolorowymi samochodami pojawiają się grupy tak samo ubranych tancerzy, którzy wirują w rytm energetycznej muzyki...SAMBY!

Czy ktoś ma jakąś interpretację tych strojów? Np. nurkowie

Jedną z największych atrakcji karnawału jest zobaczenie tancerek samby. Są znane z niesamowicie pięknych ciał i szybkiego poruszania nogami. Chyba dlatego mój kolega, który zrobił zdjęcie poniżej obciął im głowy, zażartował sobie mówiąc, że głowy nie są ważne....


Niektóre tancerki są bardzo umięśnione, dodatkowo mają buty na bardzo wysokich obcasach co sprawia, że owe kobiety wyglądają ogromnie, nawet patrząc z daleka.









Na filmiku można zobaczyć jeden z prostszych stylów tańca, myślę, że każdy dał by radę:P





Pochody kończą się wraz z końcem areny, tancerze wychodzą na ulicę i zrzucają z siebie stroje, któe są zrobione ze sztucznych materiałów, dlatego na pewno jest w nich strasznie gorąco!

Tancerze odpoczywają po sambowym szale w arenie!

Porzucane karnawałowe stroje są grabione przez  wszystkich, którzy chcą mieć pamiątkę z pokazu. 
Zabieranie strojów przez ludzi jest kwestią dość kontrowersyjną, gdyż jak wspomniałam wcześniej, owy pokaz jest tak naprawdę konkursem, a zwycięska szkoła miała powtórny pokaz ostatniego dnia karnawału. Więc wydawało by się, że stroje powinny im być potrzebne.... Dlatego gdy przytachałam wielką czapę, spódnice i totem do domu, Brazylijczycy śmiali się, że obrabowałam tancerzy.... Wiem jednak, że pokaz zwycięzców się odbył i wszyscy mieli stroje.

Na wieść o swojej wygranej członkowie szkoły samby União da Ilha da Magia wyrazili dziką radość na ulicach Flroianopolis:



Ta szkoła tańca miała właśnie jako temat przebrania Kubę, bardzo mi się podobała, była to ostatnia grupa którą zoaczyłam, bo o 3.00 w nocy postanowiłam wrócić do domu, choć w programie były jeszcze dwie kolejne. 
Jeśli ktoś jest zainteresowany, tutaj przesyłam link zwycięskiej szkoły samby: http://www.uniaodailhadamagia.com/



Podsumowując: było to bardzo ciekawe wydarzenie, ale uważam, że największą zabawę mieli Ci, którzy tańczyli tam na arenie. Spędziłam na oglądaniu tego pokazu prawie 4 godziny, oglądając nawet w deszczu! Na dodatek byłam sama, bo moi znajomi byli w innych sektorach areny... ale warto było. Uważam jednak, że to był karnawał "na pokaz", wystrojony, wyszykowany, ale trochę sztuczny, bo zamknięty za murami areny, dostępny tylko dla garstki ludzi. Prawdziwy karnawał powinien być dostępny dla wszystkich. Dlatego wydaje mi się, że bardziej autentyczny był karnawał uliczny Bloco dos Sujos, gdzie wszyscy mogli się bawić bez ograniczeń. 

2 komentarze:

  1. łał, fantastycznie, że mogłaś to przeżyć!! pochwal się co zszabrowałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. hehe... mam plan, żeby sfotografować to co przyniosłam, bo nie wiem czy uda mi się to przywieść do Polski:)

    OdpowiedzUsuń