Miałam okazję poznać w życiu kilka osób z Brazylii, szczególnie dużo podczas mojego rocznego pobytu w Portugalii. Najwięcej osób, z kórymi miałam styczność pochodziło z São Paulo, ale poznałam też osoby z bardziej północnych miast jak Fortaleza, Salvador i z bardziej południowych jak Curitiba, Rio de Janeiro, Ribeirão Preto. Miałam więc okazje wysłuchać opowieści na teamt tych miejsc i najbardziej urzekło mnie Florianópolis (Floripa). Dlatego tak bardzo byłam zaskoczona gdy okazało się, że właśnie tam zostałam zaakcepotwana na praktykę. Nie twirdzę, że jest to najbardziej interesująca miejscowość pod względem turystycznym. W tym z pewnością nie dorównuje Salvadorowi lub stolicy: Brasílii. Jednak z opisu Florianópolis wynika, że jest to miesjcowość przyjemna do życia, gdzie nie ma tak dużej przestępczości jak w na przydkład w Rio, gdzie jest mnóstwo plaż, bo aż 42, gdyż miejscowość leży na wyspie, a z kontynentem łączą ją 2 mosty. Jest to także centrum surfingu!!! Mam nadzieję, że będę miała okazję spróbować:) Florianópolis to bardzo turystyczna miesjcowość, która jeszcze bardziej przyciąga odkąd Newsweek ogłosił w 2006r., że jest jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się miast na świecie, a brazylijski magazyn Veja Magazine napisał, że jest najlepszym miesjcem do życia w Brazylii. Brzmi to wszystko bardzo zachęcająco. Florianópolis jest stolicą stanu Santa Catarina i mieszka tutaj ok 408 tys. osób, czyli mniej niż we Wrocławiu, ale w całej metorpolii ok 980 tys.
Wartym wspomnienia jest także fakt, że nazwa Florianopolis pochodzi od imienia drugiego prezydenta Brazylii Floriano Peixoto (1891-1894). Do 1894 miasto nosiło nazwę Nossa Senhora de Desterro (Matka Boska od Wygnania). Obecnie część mieszkańców postuluje za tym, by przywrócić dawną nazwę, gdyż twierdzą, że Floriano Peixoto były dyktatorem, który uśmiercił setki mieszkańców Santa Caterina.Wzdłóż wybrzeża ciągną się obwarowania, pochodzące z czasów kolonialnych. Ciekawostką jest, że kolonizatorami tutaj byli Portugalczycy z Azorów! W niektórych częściach ludzie wciąż mówią azorskim dialektem, który jest szczególnie trudny do zrozumienia. Widać też wpływy w architekturze i w zwyczajach mieszkańców. To niesamowite jak wielki wpływ kolonizatorów wciąż jest odczuwalny na odległym kontynencie Ameryki Południowej.
Krótki filmik o Floripie: http://www.youtube.com/watch?v=KdOCcpSjyBM&feature=related
Dziękuję. Ten post zmusił mnie od nowa uczyć się marzyć. To jak pierwszy krok dla ludzi co przez kontuzje nie mieli możliwości stać na nogach. Czuje się jakby miał 15 lat.
OdpowiedzUsuńMarzyc trzeba ale wazniejsze to niektore z nich spelniac:P
OdpowiedzUsuńAle i tar pierwszy krok musi być. Dalej łatwiej. Liczy się tylko postawienie celu :P
OdpowiedzUsuńHej, nadal mieszkasz w Brazylii? Zapraszam na stronę Polonii w Brazylii i forum - pisałam kiedyś z kilkoma osobami z Florianopolis - piękne miasto!
OdpowiedzUsuń