Łączna liczba wyświetleń

sobota, 10 grudnia 2011

Rio de Janeiro kolebką samby

W 1888 roku Brazylia zniosła niewolnictwo. Afrykanie mogli w końcu opuścić plantacje. Wtedy wielu zaczęło emigrować na południe do Rio de Janeiro, które było w tamtym okresie stolicą Brazylii. Dzięki temu samba zaczęła się mieszać z europejską muzyką, co utworzyło współczesne brzmienie samby.

W 1808 roku cały dwór portugalski przeniósł się do Rio. Król João VI uciekał z Lizbony przed napierającym Napoleonem. Przez następne 14 lat Rio było stolicą Brazyli, Portugalii i Portugalskiego Imperium. Wraz z przeprowadzką portugalski dwór przywiózł swój styl muzyki, m.in. modinhę. Jest to lekka, sentymentalna muzyka miłosna. Została rozwinięta na portugalskim dworze przez szalonego mnicha, który chciał uwieść młodą dziewczynę. Zmieszał muzykę folkową i dworską poezję. W Brazylii modinha stała się bardzo popularna, każdego wieczora na ulicach można było usłyszeć melodie płynące z różnych stron.



 


W Rio kompozytorzy spotykali się w jednym domu by muzykować i organizować roda de samba. Jednym z ulubionych miejsc był dom na Praça 11 (Plac 11). Był to dom pewnej kucharki, która oprócz miejsca do grania muzyki, oferowała zawsze pyszne jedzenie, które z pewnością musiało pomagać muzycznym inspiracją. Właścicielka owego domu nazywała się się Hilária Batista de Almeida, ale przez wszystkich znana była jako Tia Ciata („Ciocia Ciata”). Zapamiętana została jako propagatorka kultury afrykańskiej w fawelach. Uważa się, że miała wielki wpływ na powstanie samba carioca, czyli samby z Rio, gdyż to właśnie w jej domu powstał pierwszy tego typu utwór.[1] W 1916 roku piosenka została zaprezentowana, jej autorem jest Dongo, nosi tytuł „Pelo telefone” – czyli „Przez telefon”.



W domu Tia Ciaty zbierali się wielcy muzycy jak np: Pixinguinha, João da Baiana i wspomniany wcześniej Donga.


Tekst został opracowany na podstawie filmu dokumentalnego stworzonego przez BBC: "Brazil, Brazil".


[1] http://pt.wikipedia.org/wiki/Tia_Ciata

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz