Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 14 grudnia 2010

Świat się kurczy

W dobie globalizacji, informatyzacji i komputeryzacji wydaje nam się, że świat jest coraz mniejszy. Możemy dotrzeć wszędzie w mgnieniu oka za pomocą myszki od komputera. Zobaczyć huragany w Indonezji, przemówienie Baracka Obamy albo możemy prześledzić wędrówkę na Mont Everest. Wszystko nie ruszając się z ciepłego pokoju. Pragnę więc zauważyć, że choć nasze wrażenie posiadania świata na wyciągnięcie ręki jest bardzo silne, to odległości za się bardzo nie zmieniły! Jeśli więc chcemy wrażeń realnego świata i wybieramy się w podróż to okaże się, że Brazylia jest jednak spory kawał drogi stąd! Dodatkowo odległości w samej Brazylii też są ogromne. Brazylia to piąte pod względem wielkości państwo na świecie (po Rosji, Kanadzie, Chinach i Stanach Zjednoczonych), jej powierzchnia wynosi 8 514 km2, a Polski 312,7 km2 . Brazylia jest największym krajem Ameryki Południowej, leży obu stronach równika i zajmuje ponad 47,5% powierzchni kontynentu. Wiem już, że jeśli zdecyduję się wziąć autobus z São Paulo do Florainópolis, będę musiała się liczyć z 10 do 12 godzinną podróżą, co z drugiej strony wiąże się z możliwością podziwiania widoków zza okna i obejrzenia kawałka ziemi brazylijskiej.
Przyjrzyjmy się odległością do innych najważniejszych miast:
Florianópolis – São Paulo ok. 450 km
Florianópolis – Rio de Janeiro ok. 750 km
Florianópolis – Brasilía ok. 1270 km
Florianópolis– Salvador ok. 1900 km
Florianópolis – Manus ok. 3040 km

Manus to miasto położone w Amazonii, więc do tej naprawdę dzikiej Brazylii będę mieć trochę daleko :P

Spójrzmy teraz na to ile km będzie mnie dzielić od domu:
Florianópolis – Wrocław ok. 10 800 km …nooo troszeczkę…dobrze, że jest Internet :P
Należy jednak nadmienić, że różnica czasu to zaledwie 3 godziny. Czyli u mnie zawsze będzie wcześniej o te kilka godzin, to prawie nic…

Choć kilometry to czyste fakty, ja wychowana w czasach gdzie namacalny świat przenika się z wirtualną rzeczywistością i czuję się jak bym już tam prawie była...
A może jednak naprawdę już tam jestem?

sobota, 11 grudnia 2010

Miasto o przydomku Floripa

Miałam okazję poznać w życiu kilka osób z Brazylii, szczególnie dużo podczas mojego rocznego pobytu w Portugalii. Najwięcej osób, z kórymi miałam styczność pochodziło z São Paulo, ale poznałam też osoby z bardziej północnych miast jak Fortaleza, Salvador i z bardziej południowych jak Curitiba, Rio de Janeiro, Ribeirão Preto. Miałam więc okazje wysłuchać opowieści na teamt tych miejsc i najbardziej urzekło mnie Florianópolis (Floripa). Dlatego tak bardzo byłam zaskoczona gdy okazało się, że właśnie tam zostałam zaakcepotwana na praktykę. Nie twirdzę, że jest to najbardziej interesująca miejscowość pod względem turystycznym. W tym z pewnością nie dorównuje Salvadorowi lub stolicy: Brasílii. Jednak z opisu Florianópolis wynika, że jest to miesjcowość przyjemna do życia, gdzie nie ma tak dużej przestępczości jak w na przydkład w Rio, gdzie jest mnóstwo plaż, bo aż 42, gdyż miejscowość leży na wyspie, a z kontynentem łączą ją 2 mosty. Jest to także centrum surfingu!!! Mam nadzieję, że będę miała okazję spróbować:) Florianópolis to bardzo turystyczna miesjcowość, która jeszcze bardziej przyciąga odkąd Newsweek ogłosił w 2006r., że jest jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się miast na świecie, a brazylijski magazyn Veja Magazine napisał, że jest najlepszym miesjcem do życia w Brazylii. Brzmi to wszystko bardzo zachęcająco. Florianópolis jest stolicą stanu  Santa Catarina i mieszka tutaj ok 408 tys. osób, czyli mniej niż we Wrocławiu, ale w całej metorpolii ok 980 tys.
Wartym wspomnienia jest także fakt, że nazwa Florianopolis pochodzi od imienia drugiego prezydenta Brazylii Floriano Peixoto (1891-1894). Do 1894 miasto nosiło nazwę Nossa Senhora de Desterro (Matka Boska od Wygnania). Obecnie część mieszkańców postuluje za tym, by przywrócić dawną nazwę, gdyż twierdzą, że Floriano Peixoto były dyktatorem, który uśmiercił setki mieszkańców Santa Caterina.

Wzdłóż wybrzeża ciągną się obwarowania, pochodzące z czasów kolonialnych. Ciekawostką jest, że kolonizatorami tutaj byli Portugalczycy z Azorów! W niektórych częściach ludzie wciąż mówią azorskim dialektem, który jest szczególnie trudny do zrozumienia. Widać też wpływy w architekturze i w zwyczajach mieszkańców. To niesamowite jak wielki wpływ kolonizatorów wciąż jest odczuwalny na odległym kontynencie Ameryki Południowej.

Krótki filmik o Floripie: http://www.youtube.com/watch?v=KdOCcpSjyBM&feature=related

piątek, 10 grudnia 2010

brazylijski koktajl...

Brazylia kojarzy mi się przede wszystkim z uśmiechniętymi ludźmi i beztroską muzyką bossa nova. Dopiero potem widzę plaże, palmy i drinki z kokosa. Widzę jeszcze capoeirę, parady w trakcie karnawału, sambę, Amazonkę, miasta przypominające, że kolonizatorami byli tu Portugalczycy. Jednak wiem, że Brazylia to o wiele więcej. To bardzo zróżnicowany kraj z jednej strony bogaty w naturę, z drugiej posiadające ogromne zurbanizowane metropolie jak São Paulo, gdzie mieszka ponad 11 milionów ludzi, koło siebie mieszkają tam bogaci potomkowie Europejczyków i biedni potomkowie Afrykanów. Ludzie szczególnie w dużych miastach pracują bardzo dużo, gdyż jest to kraj rozwijający się i goniący pozostałe tygrysy gospodarcze, ale mieszka tu też wiele osób, które całe dnie potrafią spędzać na plażach i żywić się tym co rośnie na okolicznych drzewach. To kraj ludzi bardzo otwartych, przyjaźnie nastawionych do innych, lecz to także kraj o bardzo wysokiej przestępczości, gdzie dzieci są wciągane do gangów i od najmłodszych lat uczone obsługi broni.
To tylko niektóre z przemyśleń jakie mam na temat Brazylii, a na pewno ten obraz kontrastów się poszerzy gdy w końcu tam dotrę i przekonam się na własne oczy tak wygląda ten brazylijski koktajl…